Andrzej Kocjan

Cześć, mam na imię Andrzej

Zajmuję się tworzeniem aplikacji internetowych. Specjalizuję się w backendzie i infrastrukturze, ale nie straszna mi także praca z front-endem.

Pierwszych komercyjnych projektów zacząłem podejmować się w 2009 roku. Tworzyłem wtedy dynamiczne strony WWW, niewielkie aplikacje wewnętrzne dla firm oraz narzędzia wspierające marketing, pisane w PHP + MySQL. Poznawałem wtedy nie tylko podstawy programowania obiektowego, algorytmów i wzorców projektowych, ale też pracę z klientem.

Kilka lat później sięgnąłem po inny język programowania: Pythona. Impulsem były systemy informacji przestrzennej (GIS), w których jest to jedno z podstawowych narzędzi. Uczyłem się go równolegle z bazą PostgreSQL, rozszerzeniem PostGIS i podstawami analiz przestrzennych. Powstało wtedy kilka mniejszych projektów, m.in. aplikacja mapowa pokazująca zgłoszenia w czasie rzeczywistym: nowy wpis w bazie pojawiał się na mapie w przeglądarce bez odświeżania strony. Zbudowałem ją na powiadomieniach PostgreSQL, serwerze Tornado i bibliotece OpenLayers.

W 2017 roku dołączyłem do Karkonoskiego Parku Narodowego, gdzie przez cztery lata pracowałem w zespole GIS, odpowiadając przede wszystkim za sieć, serwery i systemy. Zmodernizowałem infrastrukturę i wdrożyłem portal mapowy oparty na ArcGIS Enterprise. To doświadczenie nauczyło mnie patrzeć na oprogramowanie także od strony utrzymania — niezawodności, kopii zapasowych i bezpieczeństwa — a nie wyłącznie od strony kodu.

Pierwsze komercyjne zlecenie przy aplikacji webowej w Pythonie zrealizowałem w sierpniu 2020 roku, jeszcze podczas pracy w Karkonoskim PN. Rok później ten sam klient zaproponował mi etat i od tamtej pory tworzenie aplikacji webowych ponownie jest moim głównym zajęciem. Z czasem do Pythona dołączył JavaScript i TypeScript, ale moją specjalnością pozostaje backend. Po dwóch latach na etacie, w 2023 roku, przeszedłem na własną, jednoosobową działalność i od tego czasu pracuję z klientami na zasadach B2B.

Zajmuję się tworzeniem aplikacji webowych — przede wszystkim od strony backendu, czyli logiki biznesowej, interfejsów API i integracji z innymi systemami, ale w razie potrzeby biorę na siebie także interfejs użytkownika. Drugi filar mojej pracy to automatyzacja i infrastruktura wokół takich aplikacji: procesy wdrażania, kopie zapasowe, monitoring i utrzymanie środowisk, na których aplikacja działa. Dzięki temu mogę zająć się projektem kompleksowo — od pierwszej rozmowy o potrzebach, przez kod, po działający i stabilny system na produkcji — albo dołączyć do istniejącego zespołu i wzmocnić go tam, gdzie akurat brakuje rąk.